Wydanie nr 226/2020, Czwartek 13.08.2020
imieniny: pokaż (11 imion)Radomiła, Hipolit, Sekundyn, Hipolita, Kasjan, Adriana, Helena, Wojbor, Jan, Diana, Radegunda
ReklamaKontakt
  • tvregionalna24.pl
  • zulawyimierzeja24.pl
  • tvsztum.pl
  • tvdzierzgon.pl

BENIAMINEK LIGI POKONANY PO RAZ DRUGI - 18.01.2014

Polski Cukier Pomezania Malbork bardzo dobrze rozpoczął rundę rewanżową I ligi piłki ręcznej. Podopieczni Igora Stankiewicza, nie bez problemów pokonali beniaminka ligi, MKS Poznań 36:28 (18:14).

Spotkanie od początku układało się na korzyść malborczyków. Po pierwszych 5 minutach wygrywali już 5:0 i do końca połowy utrzymywali pozytywny przebieg. Świetnie w poznańskiej hali spisywał się Łukasz Cieślak, który w tym meczu popisał się nie jednym niesamowitym trafieniem i co równie ważne, świetnymi asystami. W spotkaniu nie zabrakło "popisówki" w wykonaniu właśnie jego i Macieja Suwisza, kiedy ten drugi wskakuje w pole karne wbijając wręcz do bramki podanie Łukasza. Zdobywanie tego typu bramek, które nie ustępują trafieniom z chociażby Ligi Mistrzów, zdecydowanie zwiększa widowiskowość spotkań. Pod koniec pierwszej części, zawodnicy z Poznania starali się zmniejszyć przewagę, lecz nie udało im się podejść do malborczyków na bliżej niż 4 punkty i skończyło się na wyniku 18:14 dla gości.

Druga połowa należała początkowo do wyrównanych, beniaminek mimo wyniku po pierwszej połowie, postawił sobie za punkt honoru "come back", jaki zaserwowali np. polscy szczypiorniści w meczu z Rosją, który to miał miejsce dzień wcześniej. Dlatego też nie dziwiło zaangażowanie, ale także większa agresja niż u zawodników malborskiego zespołu. Mimo tego, to właśnie Pomezania była w swoich atakach bardziej dokładna i precyzyjna. Tak samo jak w pierwszej połowie bezlitosnym katem poznanian był Łukasz Cieślak, który w całym spotkaniu zdołał ustrzelić taką samą liczbę bramek jaką nosi na koszulce: 11

Punkt kulminacyjny miał miejsce w 50 minucie spotkania. Beniaminek zbliżył się ostatni raz na 3 punkty do malborczyków po czym to właśnie goście wraz z genialnym w ostatnich 10 minutach Radosławem Kądzielą, przejęli "kierownicę" i samodzielnie kierowali meczem. W ciągu tego czasu Pomezania Malbork zdołała wyprzedzić MKS o kolejne 5 punktów, kończąc spotkanie z dorobkiem dokładnie dwukrotnie większym niż po pierwszej połowie, dokładnie tak samo jak zespół gospodarzy. Mecz zakończył się ośmiobramkową przewagą Polskiego Cukru, 36:28.

Zawodnikiem spotkania został wybrany bramkarz SPR'u, Radosław Kądziela.

Trzeba dodać, że w meczu oglądaliśmy dużą ilość rzutów karnych, ale przede wszystkim po stronie MKS'u. Wyjaśnia to Igor Stankiewicz w wywiadzie dostępnym w skrócie ze spotkania.

MKS POZNAŃ - SPR POLSKI CUKIER POMEZANIA MALBORK 28:36 (14:18)

 

Krzysztof Wąsowicz
Przejdź do komentarzy

 

Podziel się:
Oceń:

Zobacz więcej z kategorii Piłka ręczna


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe i naruszające regulamin będą usuwane.