Wydanie nr 318/2019, Czwartek 14.11.2019
imieniny: pokaż (17 imion)Elżbieta, Wszerad, Józef, Antyd, Serapion, Klementyn, Judyta, Hipacy, Laurenty, Kosma, Lewin, Damian, Agryppa, Teodot, Maria, Paweł, Montan
ReklamaKontakt
  • tvregionalna24.pl
  • zulawyimierzeja24.pl
  • tvsztum.pl
  • tvdzierzgon.pl

Elektryczną hulajnogą po DK55 – duże zagrożenie i popis bezmyślności.

  • Wydanie nr 318/2019
  • 24 września 2019, 16:06
  • Redakcja
  • Na sygnale
  • 11 komentarzy
Z dnia na dzień rośnie popularność oraz dostępność elektrycznych hulajnóg, głównie wśród mieszkańców dużych miejskich aglomeracji. Ich widok na chodnikach wzbudza wśród wielu skrajne emocje, tym bardziej, że ostatnio dość często słyszy się w mediach, że korzystający z nich przyczyniają się lub sami są ofiarami wypadków. Do tej pory nie uregulowano jeszcze przepisów dotyczących korzystania z nich na drogach publicznych.

W polskim prawie drogowym użytkownik elektrycznej hulajnogi traktowany jest tak samo, jak pieszy – obowiązują go te same prawa i obowiązki, a co za tym idzie – nie może w żadnym przypadku jeździć po jezdni. Za niedostosowanie się do tego przepisu użytkownikowi hulajnogi grozi mandat karny w wysokości 50 zł.

Sprawa zmienia się zupełnie, gdy jadąc hulajnogą spowoduje np. kolizję drogową. Wówczas za jej spowodowanie osobie takiej grozić może mandat do 500 zł. Jeżeli spowoduje go nieletnia osoba, wówczas sprawa trafi do sądu dla nieletnich.

Kiedy wejdą nowe przepisy dotyczące korzystania z elektrycznych hulajnóg?

Na początku czerwca tego roku Ministerstwo Infrastruktury przedstawiło projekt zmian w prawie drogowym, które unormowałyby status urządzeń transportu osobistego (uto), do których zaliczana jest elektryczna hulajnoga.

Zdaniem Ministerstwa należy przede wszystkim zdefiniować uto, jako „urządzenie konstrukcyjnie przeznaczone do poruszania się wyłącznie przez kierującego znajdującego się na tym urządzeniu, o szerokości nieprzekraczającej w ruchu 0,9 m, długości nieprzekraczającej 1,25 m, masie własnej nieprzekraczającej 20 kg, wyposażone w napęd elektryczny, którego konstrukcja ogranicza prędkość jazdy do 25 km/h”.

Dodatkowo w definicji roweru będzie dodane zdanie „określenie to obejmuje również urządzenie transportu osobistego”, dzięki czemu wszystkie prawa i obowiązki dotyczące rowerzystów będą mogły objąć również użytkowników uto.

Kierujący uto będą korzystali z dróg i pasów ruchu dla rowerów, przejazdów dla rowerzystów oraz z jezdni dróg o dopuszczalnej prędkości nie większej, niż 30 km/h. Jeżeli zabraknie takich elementów infrastruktury, wówczas użytkownicy uto będą mogli korzystać z chodnika lub drogi dla pieszych. Będą musieli jechać wolniej i zachować szczególną ostrożność. Pierwszeństwo na chodniku nadal będzie miał pieszy.

W projekcie zmian znalazł się zapis dotyczący zakazu zostawiania uto na drodze, przystanku oraz innym miejscu przeznaczonym do ruchu, szczególnie gdyby zagrażałoby to bezpieczeństwu innych uczestników ruchu.

Projekt zakłada również zakaz kierowania urządzeniem transportu osobistego dla osób w wieku poniżej 10 roku życia. Poza tym dzieci i młodzież w wieku od 10 do 18 lat, chcące korzystać z uto, będą musiały posiadać kartę rowerową.

Według zakładanego projektu, nowe przepisy weszłyby w życie 14 dni po ogłoszeniu ich. Właściciele uto mieliby czas 6 miesięcy na dostosowanie się do przepisów nowej ustawy (źródło: Ministerstwo Infrastruktury).

 

Informacji udzieliła asp. Sylwia Kowalewska, oficer prasowy KPP Malbork.

 

 

Redakcja

 

Powiązane artykuły

Kamery On-Line

Podziel się:
Oceń:
Tagi

Zobacz więcej z kategorii Na sygnale


Komentarze (11)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe i naruszające regulamin będą usuwane.

 
Paweł
Paweł 25.09.2019, 14:47
Siano zamiast mózgu - i rodzice też.
Krzysztof
Krzysztof 25.09.2019, 12:27
Jeszcze idiota miał słuchawki na uszach co za bezmyslnosc
kierowca
kierowca 24.09.2019, 21:06
Jeden WIĘKSZY TIR i tragedia gotowa. Rodzice prosimy włączyć myślenie
Zawadiaka
Zawadiaka 24.09.2019, 20:26
Posiadam hulajnoge i wiem, ze gdy musze sie obrocic by spojrzec jak auto porusza sie za mna zjezdzam lekko w lewa strone, moze ten chlopak musial sie spojrzec bo w koncu jedzie za nim auto, ktore go nie wyprzedza mimo wolnej drogi bo innego auta nie widac. Sprawa druga, skoro nie draga ma przejechac to jaka czescia? Rowem? Przeciez nie ma tam sciezki rowerowej. Trzecia sprawa wydaje mi sie, ze nie jest to nagranie wykonane rejestratorem wiec zgaduje ze telefonem i teraz kwestia łamania prawa przez kierowce co z tym? Przecież jest to narażanie innych uczestników ruchu na zagrożenie, w tym również tego chłopaka przez to musiał zwrócić dodatkową czujność do tyłu, obrócić się i może go wyrzuciło na środek. Nie wiem jak było, ale uważam, że artykuł jest błaho stworzony. I w dobie mody na hulajnogi autor chciał przyciągnąć uwagę na tylko jedną stronę medalu.
Gość
Gość 25.09.2019, 14:45 (odpowiedź do Zawadiaka)
gdybyś nie miał tej hulajnogi to byś chodził pieszo tą drogą? raczej nie wsiadł byś do autobusu i pojechał.. rowerów tam też raczej nie powinno być a tym bardziej pieszych... problem jest w hulajnogach taki że się tak mocno rozpędzają i jak widać na filmie są niestabilne przez małe kółeczka.
Ps. poza tym rowerzystów na drogach bez co najmniej karty rowerowej tez bym karał... bo wjeżdża potem taki na skrzyżowanie bez pierwszeństwa i nie wie co ma robić.
Marko
Marko 24.09.2019, 17:42
Dostałem od rodziców hulajnogę dbam o swoje bezpieczeństwo i jeżdżę nią po wiejskich drogach.. Na trasę szybkiego ruchu nigdy bym nią nie wyjechał, trochę oleju w głowie trzeba mieć.