Wydanie nr 204/2019, Wtorek 23.07.2019
imieniny: pokaż (3 imiona)Bogna, Apolinary, Apolinaria
ReklamaKontakt
  • tvregionalna24.pl
  • zulawyimierzeja24.pl
  • tvsztum.pl
  • tvdzierzgon.pl

5 – letnie dziecko samowolnie opuściło przedszkole w Malborku i ... poszło na zakupy.

5 – letnie dziecko samowolnie opuściło przedszkole w Malborku i ... poszło na zakupy. fot. Telewizja Malbork
W przedszkolu Czerwony Kapturek w Malborku doszło do nietypowego zajścia. 5 – letni chłopiec pod pretekstem wyjścia do toalety, wyszedł z sali i niezauważony przez nikogo opuścił budynek przedszkola.

W czwartek, 23 maja br. dzieci z Czerwonego Kapturka szykowały się do uroczystości związanej z obchodami Dnia Mamy i Taty. Zaproszeni goście powoli zapełniali miejsca przygotowane w przedszkolnym hallu. W międzyczasie 5 – letni chłopiec wyszedł ze swojej sali pod pretekstem skorzystania z toalety. Po 5 minutach nieobecności zaniepokojona wychowawczyni zaczęła go szukać. Gdy okazało się, że nigdzie nie ma dziecka, wszczęła alarm. W rozmowie z nami dyrektorka placówki, Aleksandra Maślanka przyznaje, że w pierwszej kolejności powiadomiono mamę zaginionego przedszkolaka. Równocześnie przeglądano monitoring, który zarejestrował wyjście chłopca z przedszkola. Jak dodaje pani dyrektor: „chłopczyk prosto z pierwszego piętra zszedł po schodach, nie ubrał się i tak jak był, podszedł do drzwi i otworzył je – bo były zamknięte na zamek – i wychodzi prosto z przedszkola i idzie w dół ulicy Nowowiejskiego”.

Błyskawiczna reakcja policji.

Mama dziecka powiadomiła policję o zaistniałej sytuacji. Rzecznik prasowy KPP w Malborku, mł. asp. Sylwia Kowalewska poinformowała, że dyżurny około 11.10 został powiadomiony o samowolnym oddaleniu się z przedszkola 5 – letniego dziecka. Po otrzymaniu rysopisu chłopca patrole natychmiast podjęły szeroko zakrojone działania poszukiwacze. Po około 20 minutach dziecko zostało znalezione na terenie jednego z malborskich marketów, gdzie był w trakcie „robienia” zakupów.

Po prawie godzinie niepewności i nerwów 5 – latek cały i zdrowy został oddany pod opiekę mamy.

Aleksandra Maślanka w rozmowie z nami podkreśla, że w ciągu 35 lat swojej pracy w przedszkolu, pierwszy raz doszło do takiego zdarzenia. Nie jest w stanie wyjaśnić przyczyn takiego zachowania dziecka. Dodaje, że na drzwiach wejściowych zamontowano wczoraj dodatkową zasuwę, którą dzieci nie będą w stanie same otworzyć.

W chwili obecnej funkcjonariusze policji wyjaśniają okoliczności tego zdarzenia.

Byłeś świadkiem ważnego i interesującego wydarzenia? Podziel się z nami informacją
Redakcja

 

Powiązane artykuły

Kamery On-Line

Podziel się:
Oceń:
Patronat
Internet Światłowodowy i Telewizja HD w Malborku, Nowym Stawie i Nowym Dworze Gdańskim . Internet Światłowodowy i Telewizja HD w Malborku, Nowym Stawie i Nowym Dworze Gdańskim .
Tagi

Zobacz więcej z kategorii Wiadomości


Komentarze (31)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe i naruszające regulamin będą usuwane.

 
B
B 25.05.2019, 00:01
Nigdy się nie przyznają bo się o własna dupę boja. Ciężko przyjąć cios na klatę. Każde dziecko mogło wyjść z przedszkola i z terenu bo zawsze były drzwi i bramka otwarte.
Ixi
Ixi 24.05.2019, 23:51
"podszedł do drzwi i otworzył je – bo były zamknięte na zamek" - mały włamywacz?
Ferdo
Ferdo 26.05.2019, 20:10 (odpowiedź do Ixi)
Jak dziecko niereformowalne i nie stosują ę się do pewnych prostych zasad to tak właśnie się dzieje. To faktycznie kwestia jego wychowania i tego co się wynosi z domu. Tak zwane bezstresowe wychowanie tez ma swój wpływ. Dziecko robi co chce i robi to świadomie. Oczywiscie incydenty zdarzały się będą się zdarzac, ale wieszanie psów na przedszkolu nie jest takie oczywiste.
B
B 24.05.2019, 23:08
Same brednie dyrektorki. Prawda wyjdzie.
Ojciec córki.
Ojciec córki. 24.05.2019, 22:52
I na pewno wypowiadają sie sami rodzice. Mam juzż córke 19to letnią i w życiu miałem kilka zdarzeń za które pewnie byście mnje zlinczowali. Taż chodziła do tego przedszkola i było ok. My rod-ice nie stety nie jezteśmyw stanie upilnować naszych dzieci. Nie ma szans. Wiedzą to tylko rodzice. Szkoda że zdarzyło sie to akurat w przedszkolu ale takie sytuacje zdarzać się beda ZAWSZE. Pozdrawiam
B
B 24.05.2019, 22:36
Nie pierwsza. Pierwsza nagłośniona