Wydanie nr 290/2019, Czwartek 17.10.2019
imieniny: pokaż (15 imion)Małgorzata, Lucyna, Laurentyna, Augustyna, Rudolf, Wiktor, Rudolfina, Seweryna, Sulisława, Ignacy, Marian, Rudolfa, Zuzanna, Heron, Andrzej
ReklamaKontakt
  • tvregionalna24.pl
  • zulawyimierzeja24.pl
  • tvsztum.pl
  • tvdzierzgon.pl

List od widza: „Świadczenie usług z musu. W Malborku taksówki rządzą się iście PRL-owskimi zasadami” Jakie wy macie doświadczenia? Czekamy na opinie i komentarze.

Samochody i kierowcy są ok, co do samego serwisu złego słowa powiedzieć nie można mimo, iż w takiej Warszawie czuje się dbanie o klienta, a w Malborku to raczej świadczenie usługi z musu, z braku innej opcji na życie. Jednak sam system obsługi przypomina lata 70-te.

Co chwilę zdarza mi się korzystać z usług taksówkarzy, głównie za sprawą przyjazdów pociągiem z Warszawy. Wychodzę w niedzielny wieczór o 21-ej z pierwszej klasy Pendolino i co zastaję? Pusty postój. Ok, taksówkarze pracują. Szukam w internecie numeru, znajduję i co słyszę? Budka telefoniczna dzwoni. To mi się chyba śni. Po 20 minutach stania i czekania na jakikolwiek samochód podjeżdża starszawy pojazd. Uradowany wsiadam upewniając się, czy aby na pewno nie będzie problemu z płatnością kartą. Niestety, pan taksówkarz nie ma terminala. Mamy 2019 rok! Na bazarach mają terminale, a Malbork zatrzymał się 20-30 lat temu.

Co się dzieje? Czy nie da się czegoś z tym zrobić? W każdym większym lub mniejszym mieście na świecie są przewoźnicy. Korporacje. Uber. Aplikacje - Taxify, MyTaxi, cokolwiek lokalnego. W Malborku tego nie ma.

Nie raz dzwoniłem po taksówkę zamawiając przejazd na pociąg. Bywało, że nikt nie chciał przyjąć zamówienia na konkretną godzinę (dzwonię o 11-tej, pociąg mam o 13:10 i taksówkarz informuje: teraz albo proszę próbować później). Bywało, że widząc na Waszych kamerkach jedną taksówkę - jechałem godzinę wcześniej i stałem jak jakiś idiota na dworcu w oczekiwaniu na pociąg. Wyobrażacie sobie ten paradoks? 1 klasa na przejazd, garnitur bo za chwilę posiedzenie Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów Naukowych w Warszawie i... brak możliwości dojazdu na dworzec, bo w Malborku taksówki rządzą się iście PRL-owskimi zasadami i naleciałościami.

Autor: Klient

Klient

Kamery On-Line

Podziel się:
Oceń:
Tagi

Zobacz więcej z kategorii Co nas denerwuje


Komentarze (25)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe i naruszające regulamin będą usuwane.

 
Patryk
Patryk 20.01.2019, 20:31
Wieczorem i w nocy powinny być ze dwa MAX 3 autobusy MZK z Dworca które są podstawiane dla wysiadających z pociągu nocnego czy też dojeżdżających do dworca pasażerów i jeżdżących po całym mieście aby odwiezć ludzi do domów. Tym sie powinniśmy zająć, a nie taksówkami, na które w naszym mieście nie każdego stać. A w nocy ich nie ma. MZK Malbork apeluje wezcie to pod uwagę. To nie jest tak wiele.
Elżbietka
Elżbietka 20.01.2019, 11:57
Oj oj oj profesorek nie potrafi sobie poradzić i płacze. Nie przekonał mnie ten lament. Prawda jest taka, że żaden normalny człowiek nie ma problemu z zamówieniem taksówki i poczekaniem kilku minut na jej przyjazd. No ale profesorek ma z tym problem bo nie potrafi poczekać na przyjazd szofera.
Pozdro dla normalnych
Pozdro dla normalnych 20.01.2019, 11:57
Co za błazen hehe. Ja stary wysiadam z pociągu regio w dżinsach i bluzie z kapturem patrzę stoją taksówki wsiadam zawsze w pierwszą przy budce nie ważne czy to Mercedes czy jakieś starsze audi. Jadę sobie na Jagiellońska za kurs wychodzi 13 zł daje 20 bez reszty i wszyscy zadowoleni. Zbieraj dalej te tytuły naukowe,choć moim zdaniem już zawsze zostaniesz glabem.
Jin
Jin 26.01.2019, 13:02 (odpowiedź do Pozdro dla normalnych)
Sam jesteś głąbem. Wygląda na to, że niewiele szkół zaliczyłeś.
Ciekaw jestem czy będziesz umiał biegać w podeszłym wieku.
Życzę Ci "zdrowia".
Natalia
Natalia 19.01.2019, 20:22
Mam podobne doświadczenia. Obniżanie standardów, które panują przynajmniej w Polsce, to typowe zachowania dla modelu funkcjonowania naszego kraju sprzed kilkudziesięciu lat. Komentarze o limuzynie czy karocy to pewna złośliwość. A czy zwykłe podłączenie pod jakąś większą korporację, to taki problem? Ktoś przyjeżdża, dzwoni do centrali i ta podsyła taksówkę. To aż tak wiele?
Paweł
Paweł 19.01.2019, 20:14
Ja niestety również popieram. Nigdy nie wiem, czy ktoś przyjedzie czy nie, a jeżdżę często. Dodam, że 2 razy mnie wystawili- raz jechałem na pociąg, raz do pracy- facet odebrał i nie przyjechał. Dzwonię po raz kolejny, czy ktoś wyjechał- nikt nic nie wie. Do tego komentarze, że takie krótkie kursy, taka słaba kasa- a kasa za 5 min. kursu taka, jak przez dwie dzielnice i 15 min. jazdy w Gdańsku. Miny niektórych jak za karę. Niektórzy taksówkarze na postoju są są rzetelni i mili- nie powiem, a niektórzy z przypadku niestety- stoją i kawkują. Szkoda.