Wydanie nr 262/2017, Wtorek 19.09.2017
imieniny: pokaż (12 imiona)Więcemir, Teodor, Wilhelmina, Marta, Alfons, Trofim, Konstancja, Festus, January, Zuzanna, Arnolf, Arnulf
ReklamaKontakt
  • tvregionalna24.pl
  • zulawyimierzeja24.pl
  • tvsztum.pl
Internet Światłowodowy w Malborku
Malborskie Światłowody ULTRA SZYBKI I N T E R N E T - zamów
Malborskie Światłowody

Dzierzgoń: Wracamy do tematu mobbingu w Powiatowym Urzędzie Pracy. Mieliśmy prawo informować o tym procederze – 17.07.2017

Dzierzgoń: Wracamy do tematu mobbingu w Powiatowym Urzędzie Pracy. Mieliśmy prawo informować o tym procederze – 17.07.2017 fot. Archiwum TVSztum.pl
Po opublikowaniu w dn. 12.05.2017r. naszego artykułu „Naruszała prawo, nie może domagać się odszkodowania. Koniec sprawy o mobbing w dzierzgońskim PUP”, zwróciła się do nas Pani Aleksandra Kiliszewska, z żądaniem usunięcia jej danych osobowych, bowiem jak podaje: „... nie wyraziłam zgody na publikowanie jakichkolwiek informacji dotyczących mojej prywatnej sfery życia (a taką jest moja sytuacja zawodowa) przez Państwa portal. Tym bardziej, że nie wiąże się ona z moją działalnością publiczną, gdyż takiej nie prowadzę.”, a wobec naszej odmowy usunięcia artykułu złożyła skargę do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Poprosiliśmy radcę prawnego pana Stanisława Ziętka o opinię prawną na ten temat. Sprawa i samo zachowanie byłej pracownicy PUP już po wyroku jest na tyle bulwersujące, że Stanisław Ziętek postanowił odnieść się do zarzutów i oskarżeń, które pojawiły się w komentarzach pod naszymi artykułami, co umożliwiamy przy okazji tej publikacji. Publikujemy też nasza odpowiedź do GIODO.

Http://www.AutoDoc.pl

 

Przypomnijmy zatem że A. Kiliszewska została zwolniona dyscyplinarnie ze stanowiska Kierownika CAZ w Powiatowym Urzędzie Pracy w Sztumie z/s w Dzierzgoniu z powodu stosowania mobbingu wobec podległych pracowników - co zostało potwierdzone wyrokiem Sadu Rejonowego w Malborku, z dnia 27 stycznia 2016 sygn. akt IV P 523/13, gdzie w uzasadnieniu Sąd ustalił że: kierownik Kiliszewska w dziale CAZ swoim zachowaniem wytworzyła jeszcze bardziej napiętą atmosferę. Dokonała ona podziału pracowników, którzy zaskarbili sobie jej sympatię poprzez uległość i bezwzględną aprobatę jej sposobu zachowania i pracy oraz na pracowników, których z premedytacją zastraszała, ignorowała lub doprowadzała do ich zwolnienia. W ten sposób Aleksandra Kiliszewska czerpała (...) swoistą satysfakcję. Szczególną satysfakcję ta ostatnia odczuwała, kiedy na skutek agresywnych zachowań, pokrzykiwania, ubliżania szczególnie stażystkom osiągała rezultat, że pracownice zwalniały się z pracy w atmosferze wycieńczenia psychicznego.”

 

Mobbing, to nic innego niż dręczenie, czy prześladowanie pracownika w miejscu pracy i chyba trudno o bardziej drastyczną formę tego prześladowania niż wyżej opisana.

 

Tymczasem p. Kiliszewska uważa, że dręczenie, czy prześladowanie innych pracowników, w publicznym urzędzie dotyczy jej prywatnej sfery życia (!). No cóż ocenę takiej postawy pozostawiamy czytelnikom.

 

Natomiast w naszej ocenie mamy nie tylko prawo, ale też obowiązek informowania naszej społeczności o wszystkich istotnych, a nawet bulwersujących wydarzeniach.

Zgodnie z utrwalonym na tym tle orzecznictwem wolność do wyrażania opinii czy prezentowania i rozpowszechniania informacji dotyczy nie tylko wiadomości pozytywnych lub neutralnych, ale również takich, które mogą wywołać oburzenie. Wolność słowa umożliwia bowiem prezentowanie opinii i sądów krytycznych czy też wyrażenia ujemnej oceny postępowania. Niewątpliwie krytyka działań organów władzy, instytucji lub osób prywatnych jest pożądana i mieści się w zakresie swobody wypowiedzi, choć oczywiście w każdym przypadku należy określić granice tej krytyki (wyrok SA w Warszawie 23 stycznia 2013 r., I ACa 1023/2012, LexisNexis nr 5800290).

Osoba piastująca funkcję publiczną narażona jest na wystawienie swoich poczynań pod osąd opinii publicznej i musi się liczyć z krytyką swojego postępowania.

Także wykonywanie przez lokalnego urzędnika swoich obowiązków podlega zainteresowaniu opinii publicznej, podobnie jak kwestie dotyczące jego uczciwości, stąd też polityk musi się liczyć z takim zainteresowaniem ze strony prasy (tak m.in. orzeczenia ETPC: z 29 marca 2005 r. w sprawie 75955/01 Sokołowski przeciwko Polsce, § 45, LexisNexis nr 387358; z 9 stycznia 2007 r. w sprawie 51744/99 Kwiecień przeciwko Polsce, § 51, LexisNexis nr 1106160).

Stanisław Ziętek, radca prawny

 

Ponieważ, odmiennie niż p. Kiliszewska nie uważamy aby dręczenie innych pracowników było czyjąkolwiek prywatną sprawą, wobec tego w ramach konstytucyjnej zasady wolności prasy i innych środków społecznego przekazu poinformowaliśmy Państwa o tym bulwersującym zdarzeniu, a poniżej zamieszczamy pełny tekst odpowiedzi udzielonej GIODO:

 

 

Sztum, dn. 26.06.2017 r.

 

Biuro Generalnego Inspektora

Ochrony Danych Osobowych
ul. Stawki 2 
00-193 Warszawa

 

 

W odpowiedzi na pismo z dn. 20.06.2017r., znak DOLiS-440-7112/17/AO/I/4957217, pragnę zauważyć że prowadzona przeze mnie działalność jest zaliczana do prasowej działalności dziennikarskiej, do której stosuje się przepisy ustawy z dnia z dnia 26 stycznia 1984 r. prawo prasowe.

Zgodnie z utrwalonym poglądem orzecznictwa i doktryny do prasowej działalności dziennikarskiej, zalicza się nie tylko prasę drukowaną, przekaz radiowy i telewizyjny, lecz także książkę, plakat, film oraz przekaz za pomocą internetu (postanowienie SN z 7 maja 2008 r., III KK 234/2007, LexisNexis nr 1952101, OSNKW 2008, nr 9, poz. 69)

Zgodnie z art. 3a ust. 2 ustawy o ochronie danych osobowych, ustawy z wyjątkiem przepisów art. 14-19 i art. 36 ust. 1, nie stosuje się do prasowej działalności dziennikarskiej w rozumieniu ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe.

 

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w uzasadnieniu wyroku z dnia 13 grudnia 2012 r., II SA/Wa 1661/12, stwierdził że stosownie do treści art. 1 ust. 1 o.d.o., każdy ma prawo do ochrony dotyczących go danych osobowych. Wyrażona w powyższym przepisie zasada nie ma charakteru absolutnego. W szczególności nie może być postrzegana w oderwaniu od innych przepisów o.d.o., które przewidują od niej wyjątki. Celem ustawy o ochronie danych osobowych nie jest bowiem bezwzględny zakaz przetwarzania danych osobowych. Wyłączenie stosowania większości przepisów o.d.o. uzasadnione jest koniecznością pogodzenia prawa do ochrony danych osobowych z wolnością wyrażania poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji, gwarantowaną w art. 54 Konstytucji RP, oraz wolnością twórczości artystycznej, którą gwarantuje art. 73 Konstytucji RP. Jednym z przepisów ograniczających zasadę powszechności ochrony danych osobowych jest art. 3a ust. 2 o.d.o., w myśl którego, z wyjątkiem przepisów art. 14-19 i art. 36 ust. 1, niniejszej ustawy nie stosuje się do prasowej działalności dziennikarskiej w rozumieniu ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe (Dz. U. Nr 5, poz. 24 z późn. zm.).

 

Podobne stanowisko zajął Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych (http://www.giodo.gov.pl/317/id_art/3377/j/pl/), który jednoznacznie stwierdził że publikacja w prasie danych osobowych jest zaliczana do prasowej działalności dziennikarskiej, a ta nie podlega ustawie o ochronie danych.

 

W dalszej części GIODO stwierdził że każdy, kto uzna, iż doszło do naruszenia ochrony jego dóbr osobistych, może wystąpić do sądu ze stosownej treści powództwem na zasadach i w trybie określonym przepisami ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego, zaś Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych nie jest bowiem organem właściwym w powyższym zakresie.

 

Ponieważ nie gromadzę żadnych danych osobowych, ani ich nie przetwarzam, wobec tego spełnienie prośby skarżącej było niemożliwe, o czym została poinformowana.

Z poważaniem:

 

 

…......................................

Piotr Wąsowicz

 

Załączniki: odpowiedź udzielona A. Kiliszewskiej

 

Otrzymują:

1. adresat

  1. a/a

 

 

Wawrzyniec Mocny

Powiązane artykuły

Kamery On-Line

Podziel się:
Oceń:
Tagi

Zobacz więcej z kategorii Interwencje TV


Komentarze (15)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe i naruszające regulamin będą usuwane.

 
Znajoma
Znajoma 19.07.2017, 13:43
Dajcie spokój chorej kobiecie. Miła trudne dzieciństwo, bieda w domu, cały czas na zasiłku a wręcz żebry odbiły się na psychice tej Pani. Całe życie gorsza, poniżana, odpychana zostawiły w psychice ślad.
sztumka
sztumka 21.07.2017, 22:48
każdy ma jakies przejscia w życiu ale stara sie funkcjonowac jak normalny człowiek, to że miała źle w dzieciństwie to jej nie tłumaczy zeby ludzi traktowac jak szmaty, dobrze że ta sprawa wyszła, bo w każdy urzędzie takie zachowanie ma miejsce a wszyscy milczą
Mieszkaniec Dzierzgonia
Mieszkaniec Dzierzgonia 19.07.2017, 10:45
Ta pani się skompromitowała jako mieszkanka Dzierzgonia, znęcając się (mobbing) nad pracownicami urzędu pracy. Z uwagi na morale nie powinna być zatrudniania jako urzędniczka w pracy państwowej, samorządowej. Zawód urzędnika wymaga służeniu społeczeństwu!
lala sztum
lala sztum 21.07.2017, 22:45
dokładnie trzeba usuwac takie pańcie z urzedów, jej siostrunie też z umig w sztumie, straszna sucz i jędza, nie polecam z nia kontaktu
Sąsiad
Sąsiad 18.07.2017, 18:29
Wyjątkowo wredne babsko o bardzo wysokim mniemaniu o sobie ! A to baba pospolita do samodzielnej pracy na zlewie !
kasik
kasik 21.07.2017, 22:50
wredna to jest jej siostra z urzedu w sztumie, typowa urzedniczka o własnie wysokim mniemaniu, a sloma z butów wystaje, okropna jest
Znany
Znany 18.07.2017, 18:25
Kto pod kimś dołki kopie ten sam w nie wpada,Pani Kiliszewska.
Stare Pole
Stare Pole 18.07.2017, 11:56
W UG Stare Pole zajmuje się szambami, odpadami, śmieciami, gnojem i takimi tam śmierdzącymi tematami.
jaka
jaka 21.07.2017, 22:46
w ogole nie powinna w urzedach pracować, bo chore ambicje wszedzie sie odezwą i bedzie parcie na stołek